Logowanie



Ankieta

Co sądzisz o anulowaniu programu Constellation?
 

Nadchodzące wydarzenia

 
Koniec epopei "Ulyssesa" PDF Drukuj Email
Misje planetarne i międzyplanetarne
Wpisany przez Hubert Bartkowiak   
Poniedziałek, 29 Czerwiec 2009 15:45

Wraz z wydaniem ostatniej komendy z Ziemi, nadajniki i odbiorniki sondy "Ulysses" zamilkną 30 czerwca, kończąc jedną z najdłuższych i najbardziej udanych misji kosmicznych w historii.

 

Wizja artystyczna sondy UlyssesPo ponad 18,5 roku pracy, kilkukrotnie przekraczającego pierwotnie planowany czas misji, sonda słoneczna "Ulysses", wspólne osiągnięcie ESA i NASA, osiągnie koniec misji 30 czerwca 2009 roku.

Ostatnia sesja łączności ze stacjami naziemnymi rozpocznie się o 15:35 GMT. Zakończy się o godzinie 20:20 GMT, gdy zostanie wydana komenda radiowa przełączająca odbiorniki sondy w tryb oczekiwania. Dalszy kontakt ze statkiem nie jest planowany.

"Ulysses" jako pierwszy statek przeleciał nad oboma biegunami Słońca, badając je 4 wymiarach czasu i przestrzeni. Dostarczył ogromną ilości danych poszerzających naszą wiedzę o najbliższej nas gwieździe, jej otoczeniu, aktywności, i dynamice i otoczeniu.

"Ulysses nauczył nas o Słońcu, i jego oddziaływaniu na otaczającą je przestrzeń, o wiele więcej niż się spodziewaliśmy", powiedział Richard Marsden, kierownik naukowy misji Ulysses i jej menadżer z ramienia ESA.

Wyłączenie satelity jest jednogłośną decyzją obu agencji kosmicznych, które ją prowadziły. Podjęta zostaje wiele lat po czasie, jaki misja pierwotnie miała trwać.

Kłopoty z zasilaniem

Ulysses w trakcie wynoszenia w przestrzeń kosmiczną (wizja artystyczna)Rok temu ilość energii zasilającej statek spadła do poziomu grożącego zamarznięciem paliwa i tym samym, utratą kontroli. Nie byłoby to wydarzenie natychmiastowe i kontrolerzy misji zdali sobie sprawę, że mogą przedłużyć misję ogrzewając paliwo, włączając silniki sondy co 2 godziny. Zdecydowano się więc na przedłużenie misji i utrzymywanie łączności ze statkiem w miarę wolnego czasu pracy 70 metrowego radioteleskopu NASA.

"Ulysses" oddalał się jednak od Ziemi, a w raz z tym spadało tempo przesyłania danych z niego. Tym czasem radioteleskopowi przybywało innych zobowiązań. W końcu, naukowy zysk z odbieranych danych nie przeważał nad kosztami utrzymania pracy statku.

Świadectwo zdolności twórców i operatorów

"Spodziewaliśmy się, że statek przestanie funkcjonować dużo wcześniej. Jego żywotność jest świadectwem zdolności jego twórców i ludzi zaangażowanych przez te lata w jego pracę", powiedział Paolo Ferri, kierownik sekcji kontroli misji planetarnych i słonecznych. Dodał też, "że zawsze trudno podejmować jest decyzję o zakończeniu misji. Musieliśmy przyjąć do wiadomości, że statkowi kończą się zasoby i planowane wyłączenie jest najlepszym rozwiązaniem".

Ostatnie rozkazy dla sondy zostaną wydane z Ulysses Mission Support Area, w Jet Propulsion Laboratory, jednym z ośrodków NASA.

"Wtorek, gdy wydamy Ulyssesowi ostatni rozkaz, będzie bardzo smutnym dniem" , podkreślił Nigel Angold, menadżer nadzoru misji ESA. "Jestem jednak bardzo dumny z tego, że udało nam się przezwyciężyć wiele przeszkód, jakie pojawiło się przed nami przez prawie dwie dekady, Trwałość jest tu wyznacznikiem pragnienia międzynarodowej współpracy w misjach kosmicznych. ESA i NASA są oddane wspieraniu tej wyjątkowej misji aż do końca".

Po wyłączeniu, "Ulysses" będzie dalej orbitował wokół Słońca, stając się nijako "kometą" wykonaną przez człowieka.

"Kiedykolwiek po latach spojrzymy do góry, Ulysses będzie tam, bezgłośnie okrążając naszą gwiazdę, którą tak udanie badał podczas swego długiego i bogatego życia", powiedział Ed Massey, menadżer projektu ze strony NASA.


Źródło: spacedaily.com

 

 

 
 

Użytkownicy on-line

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości 

Statystyki

Użytkowników : 46
Pozycje : 690
Zasoby : 94
Odsłon : 101777

Najbliższa transmisja