|
Europejska sonda Steins minęła asteroidę Steins wykonując jej zdjęcia o wyjątkowej wartości naukowej.
W piątek o 20:58 czasu środkowoeuropejskiego Rosetta przeleciała 800 km od powierzchni asteroidy Steins. Było to pierwsze ciało niebieskie jakie spotkała sonda na drodze do komety 67P. Cała misja ma trwać ponad 11 lat.
Pomyślność zbliżenia potwierdzono o 22:14, gdy centrum kontroli misji ESOC w Darmsztadzie otrzymało pierwsze dane z telemetrii sondy. Podczas manewru mijania antena sondy nie była zwrócona ku Ziemi i nie było z nią łączności. Dodatkowo sygnał z Rosetty był opóźniony o 20 minut z powodu odległości od naszej planety, która wynosiła wówczas 360 milionów kilometrów (2,41 j.a.). Pierwsze obrobione zdjęcia z materiałów nadesłanych przez instrument OSIRIS opublikowane w sobotę. "Steins wygląda jak diament na niebie", powiedział Uwe Keller, główny naukowiec kamery OSIRIS. Na zdjęciu widać kilka mniejszych i dwa większe kratery (po 2 km średnicy), co sugeruje, że asteroida musi być bardzo stara. Mimo, że asteroida ma na obrazach 50-60 pikseli średnicy, wystarczy to do określenia jej kształtu i innych cech. Rita Schulz, główny naukowiec projektu Rosetta powiedziała, że "łańcuch kraterów uderzeniowych musiał powstać w wyniku kolejnych uderzeń w obracającą się asteroidę. Mógł być to ciąg meteoroidów, albo fragmenty mniejszego ciała".
Zdjęcia pomogą wyjaśnić wyjątkową jasność powierzchnii asteroidy i wielkość ziarnistości regolitu na jej powierzchni.
Gerhard Schwehm, menadżer misji Rosetta powiedział: "Wygląda jak typowa asteroida, fascynujące jest jednak ile można się dowiedzieć wyłącznie ze zdjęć. To pierwsze badania naukowe sondy; z pewnością czeka nas jeszcze wiele obiecujących obserwacji. Czekam na spotkanie z kolejnym diamentem na niebie, dużo większą Lutetią." Obsługa OSIRISa czeka teraz na zdjęcia z wąskokątnego obiektywu kamery. Będą miały one podobną rozdzielczość, co zdjęcia szerokokątne, ale będą kolorowe, co pozwoli na lepsze przypatrzenie się powierzchni Steinsa. Wąskokątna kamera wyłączyła się na kilka minut przed największym zbliżeniem. Włączono ją po kilku godzinach. Wyłączenie nastąpiło automatycznie z powodu przekroczenia parametrów pracy. Obsługa wyjaśnia, co było tego przyczyną. Dzięki zdjęciom z sondy Rosetta, Steins stanie się jedną z najlepiej poznanych asteroid w historii.
Źródła i ilustracje: ESA [1], [2]
|